Awaria w elektrowni jądrowej na Ukrainie (niegroźna i już usunięta)

Od kilku godzin po polskich mediach krąży alarmująca informacja o awarii w elektrowni jądrowej na Ukrainie. Co naprawdę się stało? [Ostatnia aktualizacja - 11:00, 6.12.2014 - na dole]

Faktycznie premier Ukrainy poinformował na konferencji prasowej o zdarzeniu awaryjnym w bloku nr 3 Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Jak zwykle oświadczenie tego typu wywołało czerwone paski i alarmistyczne reakcje niektórych mediów w Polsce, szczególnie, że to przecież Ukraina. Czy słusznie?



Jak do tej pory w polskich mediach nie podano wielu szczegółów, jednak lektura źródeł rosyjsko- i ukraińskojęzycznych pozwala dowiedzieć się nieco więcej, niż polskie komunikaty prasowe. A więc według wypowiedzi Wołodymyra Demczyszyna, ministra energetyki Ukrainy cytowanego przez rosyjskojęzyczne wydanie serwisu Deutsche Welle, do awarii doszło w układzie wyprowadzenia mocy bloku nr 3. Tę informację potwierdza oficjalny serwis operatora elektrowni, który już 29 listopada poinformował, że "28 listopada o godz. 19:24 wskutek działania elektroenergetyczych układów zabezpieczeniowych blok energetyczny nr 3 Zaporoskiej EJ został odłączony od systemu energetycznego i odstawiony do bieżącego remontu na okres do 5 grudnia 2014 roku. Do naruszenia warunków granicznych i norm bezpieczeństwa nie doszło. Sytuacja radiologiczna w rejonie ZEJ bez zmian." Również minister Demczyszyn podkreślił, że "nie ma żadnych problemów z reaktorem" i zapowiedział przywrócenie bloku do pracy 5 grudnia.

Czyli przekładając na prostszy język doszło do usterki po stronie elektrycznej, tam gdzie wyprowadza się z bloku energetycznego (jądrowego czy nie) energię do sieci, np. w generatorze lub transformatorze [bardziej szczegółowe informacje w aktualizacji na dole - AR].

Zresztą wg doniesień mediów ukraińskich i rosyjskich doszło do awarii o znacznie większym zasięgu: poza jednym blokiem jądrowym miało wyłączyć się także awaryjnie szesnaście bloków elektrowni konwencjonalnych, powodując deficyt energii w rejonie Odessy, w tym zakłócenia w funkcjonowaniu transportu. I to nawiasem mówiąc jest głównym aspektem, który martwi media lokalne, też nie od dziś. A jednocześnie zapewne to jest właśnie przyczyna poruszenia sprawy przez premiera.

---
Aktualizacja, 15:50, 3.12.2014
Na stronie internetowej Państwowej Służby Dozoru Jądrowego Ukrainy pojawiła się informacja o zdarzeniu. Podano, że zdarzenie w Międzynarodowej Skali Zdarzeń Jądrowych oceniono jako "0", czyli poniżej skali. Oznacza to, że incydent nie miał nawet potencjalnego wpływu na bezpieczeństwo radiologiczne. Poinformowano także, że reaktor nie pracuje i jest schłodzony (czyli że jest w normalnym stanie, jaki osiąga się po kilkunastu-kilkudziesięciu godzinach od normalnego wyłączenia, polskie prawodawstwo określa to jako "stan bezpiecznego wyłączenia") oraz że usterka dotyczyła urządzeń elektrycznych w budynku maszynowni.

--
Aktualizacja, 19:00, 3.12.2014
Na stronie Państwowej Agencji Atomistyki opublikowana została przed kilkoma godzinami informacja dotycząca zdarzenia na Ukrainie. Poza informacjami zgodnymi z podanymi wyżej zawarto w nim stwierdzenie, że "brak jest jakiegokolwiek zagrożenia radiacyjnego na terenie elektrowni jądrowej, jak i poza nią, a tym bardziej dla mieszkańców Polski – ponieważ nie było to zdarzenie radiacyjne."

--
Aktualizacja, 20:00, 3.12.2014
Na stronie internetowej Państwowej Służby Dozoru Jądrowego Ukrainy podano informację o przyczynach awarii.
"Według wstępnych danych przyczyną zdarzenia było uszkodzenie uzwojenia przekładnika napięciowego w sekcji układu zasilania potrzeb własnych bloku, co doprowadziło do wyłączenia transformatora potrzeb własnych sekcji BA - 6 kV, a następnie wyłączenia transformatora blokowego".

W tłumaczeniu na zrozumiały język oznacza to, że doszło do uszkodzenia przyrządu pomiarowego we własnej sieci elektrycznej elektrowni. To spowodowało automatyczne wyłączenie transformatora zasilającego tę sieć - normalnie urządzenia elektryczne w bloku energetycznym zasilane są poprzez "podbieranie" energii z własnej produkcji za pośrednictwem specjalnych transformatorów redukujących napięcie. Wyłączenie tego transformatora spowodowało natomiast automatyczne wyłączenie całego bloku. Oczywiście urządzenia na jego terenie są w takiej sytuacji zasilane z innych źródeł - z innych pracujących bloków tej samej elektrowni (w Zaporoskiej EJ jest ich sześć, z czego cztery pozostały w pracy, jeden był w planowym remoncie), z zewnętrznej sieci albo z agregatów awaryjnych.

Z tego wynika, że doszło do naprawdę drobnej usterki technicznej w obszarze, który nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo pracy reaktora.

Aktualizacja, 17:10, 5.12.2014
Pojawiające się dziś informacje o chmurze radioaktywnej są absolutnie bezpodstawne. Drobna usterka w elektrowni, która - podkreślę raz jeszcze - nie miała absolutnie żadnego wpływu na bezpieczeństwo reaktora (zob. infografika niżej), została już usunięta. Ukraińskie media informują, że ponowny rozruch bloku już się rozpoczął, a zostanie on przyłączony do sieci do godziny 23 czasu lokalnego (22 polskiego). Informację o uruchomieniu reaktora dziś o godzinie 4:27 czasu lokalnego (3:27 czasu polskiego) potwierdza na portalu Poznaj Atom prof. Grzegorza Wrochna, dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych (rozruch takiej instalacji jak jądrowy blok energetyczny trwa wiele godzin).

Co się stało? Infografika



Aktualizacja, 21:10, 5.12.2014
Blok nr 3 Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej został o godzinie 21:15 czasu lokalnego (20:15 polskiego) ponownie zsynchronizowany z siecią i wytwarza energię elektryczną dla systemu energetycznego Ukrainy. Obecnie trwa zwiększanie jego mocy do wartości znamionowej, która wynosi 1000 MW. Proces można śledzić na stronie internetowej elektrowni.

Aktualizacja, 11:00, 6.12.2014
W ciągu nocy blok nr 3 zwiększał powoli moc zgodnie z normalnymi procedurami dla tego typu reaktora i osiągnął swoją moc znamionową. Obecnie pracuje z mocą elektryczną brutto 1018 MW. Przywrócono zatem w pełni stan sprzed wystąpienia usterki, a temat z technicznego punktu widzenia jest zamknięty; miejmy nadzieję, że z medialnego również.


---
Artykuł będzie aktualizowany, jeśli pojawią się nowe informacje.
Trwa ładowanie komentarzy...