Wcześniej współpraca rosyjsko-chińska w obszarze energetyki jądrowej dotyczyła raczej budowy rosyjskich instalacji w Chinach. W 2007 roku do eksploatacji przekazano dwa bloki Elektrowni Jądrowej Tianwan zrealizowanej przez Atomstrojeksport (będący częścią korporacji Rosatom) przy wykorzystaniu nowej wersji reaktora wodnego ciśnieniowego WWER-1000 W-428, dwa kolejne są aktualnie budowane. Właścicielem elektrowni jest Jiangsu Nuclear Power Corporation, w której 50-procentowe udziały posiada właśnie CNNC.
W ostatnich latach chińskie przedsiębiorstwa wykazują zwiększone zainteresowanie inwestycjami w instalacje jądrowe budowane w innych krajach. Można tu wskazać planowany udział China General Nuclear Power Company w projekcie Hinkley Point C w Wlk. Brytanii oraz finansowanie przez tę samą firmę nowych bloków w rumuńskiej elektrowni Cernavodă albo planowaną (we współpracy z firmą Westinghouse) inwestycję State Nuclear Power Technology Corporation w trzecią elektrownię jądrową w Turcji. Potencjalne inwestycje CNNC w Rosji logicznie wpisują się w ten trend.
Z drugiej strony Rosja realizuje obecnie ambitny program budowy nowych bloków jądrowych, mający na celu zastąpienie starych jednostek typu RBMK i dalszą rozbudowę mocy zainstalowanej. W chwili obecnej na etapie planowania jest budowa około 30 nowych bloków w horyzoncie 2030 - jest to jeden z najambitniejszych programów jądrowych na świecie (po chińskim i indyjskim), w dodatku największy realizowany przy użyciu rodzimej technologii. Problemem może się jednak okazać finansowanie, szczególnie w warunkach potencjalnego kryzysu budżetowego w Rosji związanego z sankcjami gospodarczymi i niskimi cenami ropy. Również w tym kontekście współpraca z chińskim przemysłem (i kapitałem) wydaje się zatem posunięciem logicznym.
